"Chwila Moment"

Croissanty
Dżemy i miody

Chwila
M.

Chwila Moment, zwolnij na sekundę, bo pojawia się nowy punkt na kulinarnej mapie Gdyni. Dwupiętrowy budynek, na dole paryska piekarnia, a u góry grillowy taras, a całość nazywa się właśnie "Chwila Moment". Do "Chwili" możemy wpaść po pieczywo, ale również i na słodki deser,  nazwa "Moment" stoi już za grillem. (Znajduje się piętro wyżej) Restauracja otwarta 8 czerwca już zdążyła chwycić mnie za serce, zaczynając od urokliwego wystroju, poprzez najważniejszy punkt - to co głodomory lubią najbardziej, aż po niezapomnianą atmosferę. Za pierwszym razem, w dniu otwarcia, trafiłam tam przypadkiem, nie do końca wiedziałam, że ma tutaj powstać... cokolwiek. Tłumy gapiów pozwoliły mi tylko na dopchanie się do lady z croissantami (tego dnia było ich tutaj najwięcej) i resztą pieczywa.


Drugiego dnia wstąpiłam tu na drożdżówkę. Jeszcze niedawno kilka osób żartowało, że nie wytrzymam dnia bez słodkiej bułki, dlatego mogę uważać się za swego rodzaju eksperta w tej dziedzinie :D Spośród kilku rodzajów świeżych rogalików, foccaci i bułeczek wybrałam właśnie drożdżówkę z malinami. Bezkompromisowo najlepsza. Delikatny spód gęsto obsypanymi malinami wieńczyła mocno maślana kruszonka. Warto dodać, że każdy wypiek przygotowywany był na miejscu niemal na naszych oczach. Wystarczyłoby hasło "dalej, dalej, ręce gadżeta" i mogłabym sama zaserwować sobie coś z rozgrzanego pieca :D


Drożdżówki i croissanty
Kilka ulotek

Trzeciego dnia natomiast pojawiły się rzeczy, których nie było wcześniej. Na co uda Wam się trafić, nigdy nie wiadomo :)  Wtedy przyprowadziłam tu Marysię. Drożdżówka z malinami kusiła jeszcze bardziej niż poprzedniego dnia Jednocześnie chciałam spróbować czegoś nowego. Zamówiłam... foccacię z Grand Marnier . Owocowy likier francuski, jak na francuską piekarnię przystało. Do Marysi rąk trafił paluch z serową nutą. 


M.
Paluch z serem

Foccacia z Grand Marnier
Wnętrze

Czwarty dzień "Chwili" niestety zakończył się bez mojej wizyty, tylko dlatego, że cały dzień pakowałam się do Mrągowa i planowałam przyjść tam piątego dnia. Wypieki były już trochę przebrane, ale nie stanęło to na drodze naszym głodnym brzuchom :D Do stołu, przysiedliśmy z paluchem z wanilią i czekoladą i kolejną drożdżówką. Udało mi się trafić na ostatnią! Wyszliśmy natomiast z chlebem z orzechami włoskimi i suszonymi śliwkami, który po powrocie do domu rozszedł się w okamgnieniu. Do wypróbowania mam jeszcze kilka francuskich specjałów... ;) Coś czuję, że jeśli w przyszłym roku znów będę miała trzy okienka pod rząd, każde spędzać będę właśnie tam :D



Chleb z orzechami włoskimi i śliwkami
Paluch z wanilią i czekoladą


Paluch z wanilią i czekoladą
Drożdżówka z malinami i kruszonką



Chwila Moment
Świętojańska 30
Gdynia


13 komentarzy:

  1. O rany, rany. Same pyszności. Nie wątpię, że spędziłaś tam cudowne chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o jeja, ile pyszności... *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna nazwa - jestem pod wrażeniem pomysłowości. A z tego co widzę same tam cudowne wypieki... Przenoszę się do Gdyni, natychmiast!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile cudownych rzeczy! Koniecznie muszę zajrzeć *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie wypieki wyglądają bardzo apetycznie. Na pewno warto odwiedzić to miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tam byłam! Wspaniałe miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To coś w moim stylu. Gdy będę w Gdyni, nie omieszkam odwiedzić tę knajpkę.
    Miłego weekendu Ci życzę!:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, to coś zdecydowanie dla mnie! bardzo fajne miejsce :)

    Ściskam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę się wybrać, uwielbiam takie klimaty, a jakoś w lipcu się wybieram w te rejony :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko ok, ale drożdżówka za 5 zł i kawka za 10 to trochę dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem są to adekwatne ceny co do jakości i całej reszty. Czy kupując drożdżówkę z sklepiku na rogu jest ona wypiekana właśnie tam? nie. Możesz zjeść na miejscu w miłej atmosferze? nie. Zawsze są świeże i dopiekane na czas? no też nie. A np. francuskie ciasto wymaga dużo roboty i raczej nie jest kupne. Jeśli chodzi o kawę, to obok jest starbucks, gdzie ceny są jeszcze wyższe. 10 złotych za kawę i 5 za taką drożdżówkę to serio nie jest dużo, a lokal w samym centrum też musi się utrzymać. Kawiarnia a sklepik to jest różnica.

      Usuń
  11. Zaznaczam jako punkt do odwiedzenia podczas wizyty w 3city :)

    OdpowiedzUsuń

Truskawki się cieszą na każdy miły komentarz :)