Clafouti z rabarbarem - wersja dla jednego głodomora

Clafouti with rhubarb - only for one!


Z rana takie sprawiam sobie przyjemności. Wczesne godziny, tak jak dziś - poniedziałku, wcale nie muszą być takie straszne, słońce wpada przez okno, mała kawa, kolorowe kartki na krótki relaks i odpoczywam. Jakbym kiedyś czuła się zmęczona po tylu godzinach snu, a co tam. Nikomu nie przeszkadza, że potrafię przespać czasem i ze 12 godzin. Chociaż clafouti gościło u mnie już jakiś czas temu, dzielę się z Wami przepisem dopiero dzisiaj. Taki jeden głodomór jak ja od czasu do czasu mieszka sam i nie ma się z kim dzielić. Nie macie za złe, że porcje ciasta zmniejszam do one serving? :D 


Składniki:

1 - 1,5 łodyg rabarbaru
1/4 szklanki mleka
2 łyżki cukru ( ale to zależy od Waszego upodobania )
3 łyżki mąki
1 duże jajko
masło do nasmarowania formy
cukier puder do posypania


Przygotowanie:

Rabarbar obieramy i kroimy w kostkę. Jajko roztrzepujemy z mlekiem, dodajemy mąkę i cukier. Mieszamy krótko do uzyskania jednolitej masy. (Małe grudki mocno nie zaszkodzą ;) Kokilkę smarujemy masłem, na dnie układamy rabarbar, polewamy ciastem. Pieczemy w 200 stopniach przez około 12-15 minut

.

21 komentarzy:

  1. Trochę się zgrałyśmy z tym clafoutis - u mnie wczoraj, u Ciebie dziś. Widzę, że co osoba to inny przepis i zestawienie. Mam rabarbar, więc następnym razem zrobię "po Twojemu". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobry pomysł ;) Trzeba korzystać z rabarbaru póki jest :D

      Usuń
    2. I w końcu na mnie przyjdzie pora ;)

      Usuń
  2. Pyszny pomysł na "rozruch" po takim leniwym weekendzie :) Pysznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłaszam się na ochotnika! Mogę zostać głodomorem^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczy blog - będę obserwować bacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla jednego głodomora, czyli jak zawsze dla mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Clafouti, muszę koniecznie zrobić :) Wygląda bardzo smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nie znałam clafoutis, a teraz już znam. Kolejne wzbogacające doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny baner od bloga!: - )
    Niech taki zostanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, chyba już ostatecznie przy tym zostanę :D

      Usuń
  9. pychotka !! wygląda bardzo smacznie , zjadłabym na deserek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jeszcze nie jadłam takiego wypieku, choć jednoporcjowy przepis mnie do tego zachęca akurat :)

    OdpowiedzUsuń
  11. takie jednoporcjowe są najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyjmij moją nominację do Liebster Awards. Pozdrawiam i życzę miłej zabawy :))
    Kulinarne przygody Gatity

    OdpowiedzUsuń
  13. pycha. domowe najlepsze! no i jeszcze z .. rabarbarem <3
    dzięki za udział w akcji!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedzmy rabarbar póki sezon! W takiej wersji jest na pewno pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam :)
    Chciałabym Cię wyróżnić w Liebster Blog Award :)
    Tutaj znajdziesz pytania: http://kosiarkowa.blogspot.com/2013/06/liebster-blog-award.html

    Miłej zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń

Truskawki się cieszą na każdy miły komentarz :)