Ciasteczkowe potwory, czyli ciastka z toffi, czekoladą i solą.

SALTED CARAMEL CHOCOLATE CHIP COOKIES



Dawno nie piekłam ciastek. Jeśli piekę to zazwyczaj owsiane z żurawiną, czekoladą i migdałami (te tutaj), które były naszymi ulubionymi ciasteczkami. Dalej są, ale do grona zwycięskich "ulubieńców" dołączają ciasteczkowe potwory, które zagościły u mnie pierwszy raz kilka dni temu. Ciężko było przekonać resztę domowników do zmiany z owsianych na jakiekolwiek inne, dlatego już od samego początku nie pisnęłam ani słówkiem, że tego dnia będą ciastka. Dopiero, kiedy krzątałam się w kuchni ktoś zapytał: "robisz ciasteczka z żurawiną?". Musiałam się przyznać, że niestety nie, ale też będą dobre. Usłyszałam tylko "eee taam..." i ciche "a te owsiane to były lepsze". I co? Udało im się dorównać niezastąpionym. Szczerze polecam, nie pomijajcie krówek, które zniekształcają ciasteczka. Są one jak warstwa karmelu w daimach. Natomiast sól podbija ich smak ;)


Składniki na 30 bardzo dużych ciastek:

2 szklanki + 2 łyżki mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody
175g masła
1 łyżeczka soli (wzamian można użyć solonego masła i nie dodawać łyżeczki soli)
1 szklanka brązowego cukru
1/2 szklanki białego cukru
1 jajko
1 żółtko
ekstrakt waniliowy (użyłam cukru wanilinowego- 1 małej saszetki)
150g gorzkiej czekolady + czekoladowe groszki do posypania
300g krówek - około 20 cukierków 6 zostawiłam do posypania
sól morska (użyłam drobnoziarnistej)




Przygotowanie:

Mąkę i sodę mieszamy. W oddzielnej misce ucieramy masło z solą, cukrem brązowym i białym. Kiedy masa będzie puszysta dodajemy ekstrakt żółtko i jajko. Mieszamy do połączenia. Stopniowo dodajemy mieszankę mąki i sody. Po każdym dodaniu dokładnie mieszamy. Czekoladę drobno siekamy, krówki kroimy na mniejsze kawałki (około 6 z jednej krówki) i dodajemy je do masy. Całość wkładamy do lodówki na pół godziny.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i za pomocą łyżki układamy kulki, które potem spłaszczamy. Ciastka rosną i mocno się rozlewają dlatego na jednej blaszce umieszczałam po 9 ciastek. Rozpłaszczone posypujemy czekoladowymi groszkami i posiekanymi krówkami. Pieczemy w 170 przez 16-20 minut aż zbrązowieją. Od razu po wyjęciu z piekarnika posypujemy solą. Przekładamy na kratkę lub talerz i zostawiamy do wystygnięcia.

Uwagi: Pomiędzy pieczeniem jednej partii ciastek a następną ciasto przechowujemy w lodówce.
Sól może być gruboziarnista.












20 komentarzy:

  1. Czuję, że każdy ciasteczkowy miłośnik popadłby w zachwyt, patrząc na te ciacha. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, aż mi ślinka pociekła! Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Te ciasteczka muszą być pyszne ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem miłośnikiem ciasteczek, ale chyba nim zostanę! Pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaaakie obłędne! Idealne dla ciasteczkowych potworów! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciasteczkowym potworem!^

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądają jak ciacha z jakiegoś amerykańskiego filmu! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeeezus ale ogromniaste :D Teraz w Lidlu amerykański tydzień to możesz im zaoferować swoje bo są rodem z Ameryki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. były przeogromne, zgodnie z zamysłem :D A do Lidla wybieram się po pianki i masło orzechowe, będzie pysznie :D

      Usuń
  9. Przeboskie! Na pewno wyprobuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. łoo ale boskie, też chcę takie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pysznie wyglądają! ; )
    A zniekształcenie przez krówki wręcz dodaje im uroku. : - )

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale pięknie wyglądają takie lekko rozlane ciasteczak :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię ciastek o idealnym kształcie. Takie "rozjechane" mają charakter ;)
    Dla mnie - super!

    Ściskam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  14. jakie słodkie logo i te truskawki!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. wlasnie wyciagnelam 1 blaszke z piekarnika- sa obledne!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie takie potwory z tych ciasteczek :)

    OdpowiedzUsuń

Truskawki się cieszą na każdy miły komentarz :)