s'more





Zdjęcia tego o właśnie zapodziały mi się gdzieś na komputerze. Jednak czystki migawek są od czasu do czasu potrzebne ;) Właściwie wykonanie s'more jest tak proste, że ciężko jest ten wpis nazwać przepisem. Pomiędzy herbatnikami umieszczamy czekoladę- u mnie milka caramel, która dodatkowo wprowadziła trochę karmelowej słodyczy, i pianki marshmallows. Całość zawijamy w folię i pieczemy na grillu lub... nie owijamy w folię i wrzucamy do mikrofali. Zjadamy od razu.



20 komentarzy:

  1. Och Ty! Cóż za słodka rozpusta :) Kojarzy mi się z improwizowanymi deserami z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym 'przepisi'e najbardziej podobają mi się jednak zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No niby banalnie proste, ale w życiu bym na to nie wpadła. Pianki uwielbiam, muszą się fajowo rozpuszczać w takim słodkim towarzystwie^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również... to ma to coś w sobie ;D

      Usuń
  4. Nie masz dla mnie litości :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Za każdym razem kiedy wchodzę na Twojego bloga moje ślinianki zaczynają wariować, nie rób mi tego C:

    OdpowiedzUsuń
  6. ale pycha !!! ja bym tam zjadła z gorzką ;D
    proste, słodkie i bardzo smaczne ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. smorsy są obłędne! jednak najlepiej smakują jak piankę się opiecze nad ogniskiem, ewentualnie w warunkach domowych nad świeczką :D

    OdpowiedzUsuń
  8. jaki genialny pomysł:) rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW!!!!!!!!!!!!!
    Small and delicious!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. o rany, a właśnie szukałam przepisu na dzisiejszego grilla!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszności! ; )
    Taka mała radość zamknięta między dwoma herbatnikami! Zdjęcia obłędne!

    OdpowiedzUsuń
  12. widziałam na pinterest ten pomysł - dla mnie za słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wstyd się przyznać, ale nigdy nie jadłam marshmallows na ciepło. Czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ważne, żeby rozpuściły się w całości :D Czasem podpalam sobie nadzianą na wykałaczkę nad palnikiem gazowym, pychota :D

      Usuń
  14. Nie w temacie, ale zapraszam i nominuję :) http://copysznego.blogspot.com/2013/07/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  15. jejuuu, aż mi ślinka pociekła! :D w ogóle co za piękny blog, cudne zdjęcia... dołączę do witryny :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ach, co za rozpusta! :D Cudo! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Samych s'mores nie jadłam, ale ciasto s'moresowe owszem. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. na s'mores odtatnio jest moda- wczesniej raczej w poslkich bogach nie bylo wgl przepisow na nie i warjacjie- ostatnio widzialam min 5.

    moda trwa ;p

    ale to musi byc pyyyszne

    OdpowiedzUsuń

Truskawki się cieszą na każdy miły komentarz :)