miętowe sernikobrownie, spotkanie Trójmiejskiej Solniczki.


Kolejna odsłona brownie, tym razem przez czekoladowe ciasto przedziera się serowa, miętowa słodycz. Nic dodać nic ująć :D 
W sobotę spotkałam się z dziewczynami z kulinarnych. Dzięki Trójmiejska Solniczko! Na spotkaniu czekały na nas babeczki, ciasta, pachnące bukieciki lawendy, małe konkursy, szefowie kuchni. Miałyśmy za zadanie przygotować jesienny przepis, a pod koniec spotkania każda z nas losowała jedną kopertę, teraz będziemy pichcić coś co druga osoba tam ukryła. Wyników możecie się spodziewać wkrótce, szczegółów nie zdradzę. Co tu więcej mówić... przeprowadzajcie się do Trójmiasta ;) Do następnego razu!


Składniki:

75g masła
2/3 szklanki cukru
3/4 szklanki mąki
3/4 szklanki kakao
1/2 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
1/4 szklanki mleka




200g twarogu, zmielonego 3-krotnie lub z wiaderka
barwnik
1/3 szklanki cukru
5 łyżek syropu miętowego (mój syrop był mocno słodki, zamiast syropu możecie dodać ekstraktu miętowego)



Przygotowanie:

Masło umieszczamy w małym rondelku. Dodajemy cukier, rozpuszczamy na małym ogniu. Zostawiamy do wystygnięcia. Dodajemy jajka i mleko, mieszamy. W misce przesiewamy mąkę, kakao, sól, proszek do pieczenia i mieszamy razem z masą z rondelka. Całość  wylewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.

Twaróg mieszamy z cukrem, dodajemy syrop miętowy i barwnik.

Masę serową wykładamy na kakaowe ciasto. Najlepiej delikatnie - za pomocą łyżki. Robimy kleksy, a następnie za pomocą wykałaczki malujemy wzorki.  Pieczemy w 180 stopniach przez 20-25 minut. Zostawiamy do wystygnięcia.






Kilka zdjęć od Stoliczku Nakryj Się :)

14 komentarzy:

  1. Dla takiego ciastka warto by było pojechać na drugi koniec Polski :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe brownie, a i widzę, że spotkanie bardzo udane. Sama chciałabym kiedyś w takim uczestniczyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie smakowitości na tym spotkaniu:) Nie gorsze od Twojego miętowego bohatera!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie smakowitości na tym spotkaniu! Nie gorsze od Twojego miętowego bohatera:)^

    OdpowiedzUsuń
  5. czekolada i mieta cudownie do siebie pasuja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miętowe sernikobrownie - mistrzostwo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takiego sernikobrownie jeszcze nie jadlam...wyglada oblednie pysznie. Do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brownie piękne: )
    To musiało być naprawdę miłe spotkanie. I świetny pomysł z tymi kopertami: )

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne! : )
    Właśnie miesiąc temu przeprowadziłam się do Gdyni. : ) Może uda mi się trafić na jakieś spotkanie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmm... wygląda smakowicie! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ ślicznie wygląda w tej zieleni :) Tak optymistycznie :)

    OdpowiedzUsuń

Truskawki się cieszą na każdy miły komentarz :)