orzechowe sandwich cookies (...albo whoopie pies?)




Mocno orzechowe ciasteczka. Właściwie to nie wiem do dziś czy nazwać je whoopie pies, czy sandwich cookies. Ostatecznie przemyślałam to na wszystkie możliwe sposoby i doszłam do wniosku, że każde whoopie pie może być ciasteczkową kanapką, ale nie każda ciasteczkowa kanapka może być whoopie pie. Kiedy whoopie pie jest bardziej miękkie, sklecone z dwóch krążków ciasta, które opisać mogę jedynie angielskim słowem"fluffy"... to sandwiche mogą być posklejane ze zwykłych ciastek. Na przykład owsianych z masłem orzechowym <3 Jeśli się mylę, wyprowadźcie mnie proszę z tego błędu :D Albo upieczcie te ciastka sami i zdecydujcie jak je nazwać ;)

Składniki:

110g masła
1/2 szklanki brązowego cukru
1/4 szklanki białego cukru
1/2 szklanki masła orzechowego
jajko
3/4 szklanki mąki
1 płaska łyżeczka sody
1/4 łyżeczki soli
3/4 szklanki płatków owsianych błyskawicznych
100g mlecznej czekolady, posiekanej

na krem orzechowy, na 10 sandwiczy:
6 łyżek masła orzechowego, gładkiego
2-3 łyżki śmietany kremówki
9 łyżek cukru pudru
3 łyżki masła w temperaturze pokojowej




Przygotowanie:

Masło, masło orzechowe, cukier biały i brązowy ucieramy do połączenia. Dodajemy jajko, roztrzepujemy. W oddzielnej misce mieszamy mąkę, solę, sól, płatki owsiane i dodajemy do masy maślanej. Na sam koniec masę mieszamy z czekoladą, miskę owijamy folią i umieszczamy w  lodówce na co najmniej godzinę. Z masy formujemy około 24 kulki, umieszczamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 175 stopniach przez 10-15 minut aż ciastka się zezłocą.

Wszystkie składniki ucieramy do uzyskania gładkiej masy. Jeśli masa będzie mocno lejąca dodaj więcej cukru pudru lub masła. Do kremu możesz dodać trochę posiekanych fistaszków. Przekładamy ciasteczka i gotowe!

źródło: link

17 komentarzy:

  1. Kiedyś myliłam te ciasteczka z makaronikami ;) Bardzo uroczo się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, odgadłam wczoraj co za nadzienie kryją w sobie te... ciasteczka! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne są. I zdanie na temat rozróżnienia ich mam takie samo, jak Ty; D

    OdpowiedzUsuń
  4. whoopie pie brzmi okey:) to rzeczywiście mini ciasteczkowe kanapeczki^^ i pddobnie jak whiness - pomyliłabym je z makaronikami, sa łudzące podobne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniejsza o to jak je nazywać, ważne że tak nieziemsko dobrze wyglądają :) Piękne, owsiano-orzechowe cudeńka! Zdradzisz gdzie nabyłaś taką świetną paterę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest ręcznie wykonana, dodatkowo ma drucianą "przykrywkę", też ją lubię :D Ale niestety kupiłam ją na straganach na festiwalu kultury kresowej w Węgorzewie :p

      Usuń
  6. Zawsze chciałam je zrobić, pysznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pysznie się prezentują, takie słodkie kanapeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają baaardzo apetycznie :) Na takie "kanapeczki" zawsze miałabym ochotę :)

    Ściskam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie prawdziwie logiczne rozumowanie! :D Masło orzechowe to chyba coś, co obie uwielbiamy <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny blog i super zdjęcia. Zakochałam się!

    OdpowiedzUsuń

Truskawki się cieszą na każdy miły komentarz :)