Rolada z galaretką


Chociaż bardzo lubię serniki, rolada jest takim ciastem, które zawsze zamawiałam w cukierni w wieku przedszkolnym i już tym trochę późniejszym. Będąc w cukierni rolada była czymś obowiązkowym, zawsze wydawała mi się być czymś bardzo trudnym. W rzeczywistości przygotowanie rolady jest całkiem łatwe. Nie było to tradycyjne świąteczne ciasto, ale z samym przygotowaniem rolady zwlekałam tak długo, że samo jej upieczenie było dla mnie dniem do świętowania. Do jej przygotowania możecie użyć swojego ulubionego smaku galaretki, trochę jej zostanie, ale zawsze lepiej mieć jej za dużo niż gdyby miało zabraknąć. To nie będzie zadziwiające jeśli powiem, że użyłam truskawkowej galaretki, prawda? :D



Składniki:

4 łyżki cukru
4 łyżki mąki
3 łyżki mąki ziemniaczanej
4 jajka
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru wanilinowego
2 galaretki




Przygotowanie:

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodajemy po łyżce cukru, potem po jednym żółtku, a na koniec przesiane mąki wraz z proszkiem do pieczenia, ostrożnie miksując na średnich obrotach. Biszkopt przelewamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia ( u mnie 35x35cm ). Równomiernie rozsmarowujemy ciasto i pieczemy około 10 minut w 190 stopniach.
Lnianą ściereczkę rozkładamy na blacie i posypujemy ją cukrem wanilinowym. Kiedy brzegi biszkoptu zaczną się rumienić - wyciągamy z piekarnika i kładziemy na ściereczce papierem do góry. Zdejmujemy papier, odcinamy zrumienione brzegi i szybko zawijamy roladę wraz ze ścierką. Zostawiamy do wystygnięcia, w tym czasie możemy przygotować galaretkę. 

2 opakowania galaretki rozpuszczamy w 800ml wrzącej wody, mieszamy i zostawiamy do ostygnięcia. Kiedy będzie dość tężejąca (będzie ją można już przekładać łyżką) rozwijamy roladę, stopniowo, zaczynając od jednej strony, rozsmarowujemy galaretkę i szybko zawijamy. Wstawiamy do lodówki. Kiedy galaretka całkowicie stężeje rolada będzie już gotowa.


3 komentarze:

  1. O ja, takiej to ja jeszcze w tym roku nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z dawnych lat pamiętam roladę, która miała kawałek galaretki biegnący przez sam środek, a resztę wypełniał krem. Jak ja ja lubiłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam rolady, taką z galaretkę muszę koniecznie zrobić.
    Zapraszam do mnie na biszkoptową roladę makową.

    OdpowiedzUsuń

Truskawki się cieszą na każdy miły komentarz :)