Sernik marchewkowy



Słyszeliście o pumpkin pie? Albo o serniku dyniowym? W tym roku jakoś polubiliśmy dynię, co dało o sobie znać w kulinarnej blogosferze. A kiedy czas dyni dobiegł końca wszyscy wpadli w wir świątecznego pieczenia. Dojrzewanie piernika, przygotowywanie bakalii na keks, dekorowanie małych pierniczków, witrażyki i ciasto marchewkowe. Zdecydowanie najczęściej takie słodkości wychodzą z mojej kuchni w okresie "przedwigilijnym". Dlatego teraz przyszła pora na nowości, zainspirowana sernikiem dyniowym i ciastem marchewkowym wykombinowałam sernik... marchewkowy. I wiem, że będzie się on u mnie pojawiał o wiele częściej niż na święta!

*sernik ze zdjęcia wykonany jest z połowy porcji
*puree marchewkowe - ze słoiczka, dla dzieci. Spójrzcie na skład, aby była w nim tylko sama marchewka.
*sernik najlepszy będzie, kiedy upieczemy go w kąpieli wodnej!


Składniki:

spód:
150g herbatników
30g masła
masa serowa:
600g twarogu zmielonego 3-krotnie
150g puree marchewkowego 
50g puree marchewkowego
80g cukru
łyżeczka cynamonu
3 małe jajka
2 łyżki budyniu waniliowego



Przygotowanie:

Herbatniki mielimy  na pył, ucieramy z masłem i wyklejamy foremkę (20cm). (Uwaga-sernik ze zdjęcia jest wykonany z połowy porcji)
Twaróg mieszamy z cukrem i cynamonem, dodajemy 150g puree marchewkowego, a następnie do masy wbijamy po jednym jajku, mieszając po każdym dodaniu. Na sam koniec dodajemy 2 łyżki budyniu waniliowego i mieszamy. Masę przelewamy do formy i dekorujemy pozostałym puree marchewkowym.
Sernik pieczemy w kąpieli wodnej. Foremkę z ciastem wstawiamy do większej foremki i wypełniamy ją wodą do połowy wysokości naszego ciasta. Sernik pieczemy przez 15 minut w 180 stopniach, następnie zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy tak przez godzinę. Po upływie czasu wyłączamy piekarnik, a ciasto studzimy stopniowo. Najpierw przez 15 minut w zamkniętym piekarniku, potem z uchylonymi drzwiczkami, a następnie "na wierzchu". Kiedy całkowicie ostygnie przekładamy do lodówki, najlepiej na całą noc.


12 komentarzy:

  1. nigdy nie jadłam marchewkowego sernika, ale numer! mega pozytywny przepis!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że słyszałam o serniku dyniowym! Piekłam go jesienią kilka razy. Cudowny smak!
    Ale marchewkowy? Niby takie proste, a jednak nie wpadłam na to, że po sezonie dyniowym można przerzucić się na to warzywo!
    Do wypróbowania po Świętach, zdecydowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. marchewkowy? super! to już wiem co upiekę za niedługo :) wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. O widzisz! marchewkowy sernik to jest coś, na co bym się z chęcią wprosiła, żywiąc głęboką nadzieję, że marchewka zdominuje smak twarogu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ma świetny kolor! Marchewkowego sernika jeszcze nie jadłam, bardzo ciekawi mnie jego smak: )

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealny dla takiego królika ja ja ! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam słabość do marchewki i serników. Ten wypiek jest dla mnie stworzony :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na święta już nie, ale po świętach - na pewno zrobię! <3 Marchewkowy sernik brzmi genialnie! Intryguje! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam właśnie w najbliższym czasie robić taki eksperyment - ubiegłaś mnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest zachwycający, no i ten kolor! Cudny :)
    Sernik dyniowy uwielbiam, marchewkowy też niedługo zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o marchewkowym serniku, muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny jest! : )
    Zaskakujesz pomysłami na ciasta. : D

    OdpowiedzUsuń

Truskawki się cieszą na każdy miły komentarz :)